Kwiecień 2016

Tym razem opisujemy bardzo ciekawy, a zarazem tajemniczy i zagadkowy okaz wiszący pod sufitem w korytarzu naszego Muzeum. Po wysłuchaniu setek niestworzonych teorii na temat tego, czym jest ów przedmiot, postanawiamy wyjaśnić – nie jest to ani kość dinozaura, ani wypchany węgorz, ani nawet cios, czy też (o zgrozo!) róg mamuta. Odpowiedź jest o wiele prostsza: jest to żebro wieloryba wyłowione z Zatoki Puckiej. Nie mamy pewności, którego wieloryba są to doczesne szczątki, niemniej po wielkości można domniemywa, że nie był to duży osobnik. Być może był to finwal, taki sam, jak ten, którego zwłoki morze wyrzuciło w zeszłym roku w okolicach Stegny (tu jest link do artykułu na ten temat: http://www.trojmiasto.pl/…/Martwy-wieloryb-przy-plazy-w-Ste…, a tu już możemy zobaczyć „wielorybowe puzzle” gotowe do złożenia na Uniwersytecie Gdanskim: http://gdansk.tvp.pl/…/szkielet-wieloryba-na-uniwersytecie-…).

Warto wpaść do nas zobaczyć na własne oczy i porównać żeberko wieloryba z naszym.

P.S. przed wejściem do kaplicy na Wawelu też wisi żebro wieloryba (badania DNA ostatecznie wykluczyły możliwość pochodzenia tej kości od smoka wawelskiego). Wiszą tam też czaszka i kość nosorożca włochatego. Również warto zwrócić na nie uwagę.


Operacja współfinansowana przez Unię Europejską ze środków finansowych Europejskiego Funduszu Rybackiego
zapewniającą inwestycje w zrównoważone rybołówstwo.