Marzec 2016

Eksponat miesiąca - marzec 2016

Hippocampus – rodzaj morskich ryb z rodziny igliczniowatych (Syngnathidae). Popularnie zwane są pławikonikami lub konikami morskimi. Niektóre gatunki są hodowane w akwarium. Zamieszkują wody oceaniczne strefy tropikalnej, subtropikalnej i umiarkowanej, wśród zarośli podwodnych. Niektóre spotykane są w wodach słonawych i słodkich. Żyją w tych samych środowiskach co inne igliczniowate. W języku polskim pławikonikami (powszechnie określanymi nazwą koniki morskie) nazywane są głównie gatunki z rodzaju Hippocampus, choć pod tą nazwą występują również gatunki z innych rodzajów, np. pławikonik australijski (Phycodurus eques). Czasami do koników morskich zaliczane były różne lokalne formy oraz gatunki z rodzaju Phyllopteryx, badania wykazały jednak, że wszystkie one należą do jednego gatunku Phyllopteryx taeniolatus, który jest bliżej spokrewniony z igliczniami (podrodzina Syngnathinae) niż z konikami morskimi z rodzaju Hippocampus.
Kształtem przedniej części ciała przypominają figurkę konika szachowego. Ogon pozbawiony jest płetwy ogonowej, ruchliwy i czepny (żyją wśród roślinności litoralu). Esowaty kształt ciała ułatwia im polowanie z dystansu[5]. Oczy działają niezależnie. Z płetw posiada tylko piersiowe i grzbietową.
Różnice pomiędzy samcem a samicą (dymorfizm płciowy) są łatwe do rozpoznania: samiec posiada pod brzuchem trwałą torbę lęgową. Samica, przy pomocy pokładełka, składa do torby lęgowej samca kilkadziesiąt do kilkuset ziaren ikry. Samiec inkubuje ikrę. Długość ciała waha się od 4 do 20 cm. Żywią się planktonem.
Koniki morskie większość czasu spędzają przytwierdzone czepnym ogonem do roślinnej łodygi. Pobierają pokarm poprzez całkowicie wyspecjalizowane ruchy ssąco-wciągające pyszczka. Te ruchy ssące podczas pobierania pokarmu są tak silne, że w ich wyniku powstają wyraźne odgłosy, sam pokarm jest również widoczny, przechodząc poprzez średnicę otworu gębowego. Po wciągnięciu znienacka swojej ofiary, wydobywa się tylko mgiełka ze skrzeli konika, co sprawia wrażenie „dymiącej” się jego główki. Zanim jednak konik morski schwyta pokarm, może to potrwać jakąś chwilę, ponieważ te zwierzęta oglądają najpierw dokładnie swoją potencjalną ofiarę. Podobnie postępują również kilkudniowe młode koniki, oglądając nawet drobniutki plankton, zanim go zjedzą. Jeżeli już wypatrzą swoją ofiarę, to starają się ją schwytać. Jednak bardzo rzadko ścigają swoją zdobycz, czekają raczej cierpliwie, aż ofiara niemalże sama się zbliży.
Wiele gatunków z tego rodzaju jest zagrożonych wymarciem. Są często kupowane na prezenty lub hodowane w akwariach. Największe zapotrzebowanie istnieje w tradycyjnej medycynie chińskiej, japońskiej i koreańskiej (przypisuje im się właściwości lecznicze w chorobach układu oddechowego oraz impotencji). W medycynie starożytnej i średniowiecznej wysuszone i sproszkowane koniki morskie były używane jako lekarstwo na kolki w brzuchu. Napar z konika morskiego wywołuje halucynacje, a w większych dawkach może trwale uszkodzić psychikę. Z kilkudziesięciu znanych gatunków koników morskich tylko 5 gatunków jest importowanych legalnie.

Zdjęcie użytkownika Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej w Jaworzu.

 
 


Operacja współfinansowana przez Unię Europejską ze środków finansowych Europejskiego Funduszu Rybackiego
zapewniającą inwestycje w zrównoważone rybołówstwo.